WEGAŃSKIE PIECZONE PĄCZKI


Hej ho, hej ho! po pączki by się szło! Noo czy jakoś tak. Tłusty czwartek już za dwa dni więc z małym opóźnieniem przychodzę do was z przepisem na pieczone wegańskie pączki... a może bułeczki? sama nie wiem, ale na pewno wpasują się w ten dzień. Odkąd pamiętam nie byłam jakąś wielką fanką pączków. Mam na myśli zjadaniu ich w tłusty czwartek po dziesięć sztuk czy więcej, raczej okazyjnie jadłam sztukę czy dwie. Po przejściu na dietę roślinną mogę tylko pomarzyć o zakupieniu tradycyjnych pączków bez składników odzwierzęcych, więc musiałam zrobić je sama, ale nie przeszkadza mi to, bo to sama przyjemność dla mnie.
Te pączusie można zajadać bez wyrzutów sumienia, a gdyby nie biała polewa, spokojnie można by było powiedzieć, że są "fit" czy coś w ten deseń, ale jeśli mam być szczera trochę przykro mi jest kiedy słyszę, że ktoś nie tknie pączka "bo jest na diecie". Dieta dietą, ale jeśli wyjdziesz z koleżanką na takiego prawdziwego, świeżo zrobionego pączka to nie przybędzie ci nagle 100kg. Ja zrobiłam je w takiej wersji, ponieważ nie jestem jeszcze gotowa na przygotowanie smażonych na głębokim tłuszczu pączków, a jeśli mam być szczera to nawet bardziej smakują mi te pączki niż te smażone..
To jak? Jest ktoś chętny?

Przepis(na podstawie tego przepisu) na ok 14 sztuk:

Składniki:

- 1 1/2 szklanki mąki owsianej
- 1 1/2 szklanki mąki orkiszowej+ ok 1/4 szklanki do podsypywania
- saszetka drożdży instant
- 2 łyżki ksylitolu/ cukru trzcinowego lub innego
- ok 100-120 ml letniego mleka roślinnego
- trochę więcej niż 1/2 szklanki puree z marchewki*
- 2 łyżeczki oleju kokosowego
- 1/2 łyżeczki soli 
- łyżeczka aromatu waniliowego (opcjonalnie)

do nadziania: domowe dżemy, gorzka czekolada lub inne, a do ozdoby ziarna kakaowca, wiórki kokosowe etc.

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki oprócz puree wymieszać w dużej misce i wyrabiać rękoma ciasto przez chwilę, a następnie stopniowo dodawać puree i znów przez chwilę wyrabiać ciasto aż będzie odklejać się od dłoni. Miskę obsypać trochę mąką i odstawić ciasto w ciepłym miejscu na ok 2h.

2. Delikatnie wyciągnąć ciasto z miski i podzielić na kilka części. Stolnicę posypać mąką i rozwałkowywać ciasto, następnie wycinać okręgi szklanką i odkładać na bok krążki, postępować tak póki nie skończy się ciasto.

3. Nadziewanie: na jeden krążek z ciasta nałożyć ok 1 łyżeczkę dżemu/pół kostki czekolady, następnie zakleić nadzienie tak aby powstała z tego mała kulka, nałożyć na to drugi krążek ciasta i delikatnie formować większą kulke. (Dosyć dziwny sposób, ale jak nie ma się odpowiedniego sprzętu trzeba sobie radzić haha) Uformowane pączki rozłożyć na blaszce i przykryć sciereczką. W między czasie rozgrzać piekarnik do 180* i przygotować polewy.

Polewa czekoladowa:

Do garnuszka dać: 2 łyżczki oleju kokosowego, 1 łyżkę kakaa, 4-5 kostek gorzkiej czekolady i kilka łyżek mleka roślinnego. Wszystko podgrzać pilnując, aby się nie przypaliło.

Polewa kokosowa:

Do garnuszka dać: 2 łyżeczki oleju kokosowego, 2 łyżki cukru pudru, 2 łyżki mleczka kokosowego light(lub zwykłego) z puszki i znów wszystko podgrzać, az wszystko się połączy.

4. Pączki wstawić do piekarnika na ok 15-17min, następnie chwilę ostudzić i polać polewami i obsypać "posypkami". Teraz pozostaje pilnować pączków, bo szybko znikają!

Możecie dać do środka wszystko to na co macie ochotę lub macie pod ręką, to samo z "posypkami". Polecam też zrobienie zdrowej wersji kolorowych posypek z kokosa-> wiórki kokosowe wymieszać z sokiem z buraka/jagód i wstwić na kilka minut do piekarnika. Pokombinujcie trochę sami i smacznego!




Komentarze

  1. Wyglądają smacznie :)
    Pozdrawiam, mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. To tak jak ja, również nigdy nie przepadałam za pączkami :) Teraz jak jestem weganką również mnie do nich nie ciągnie, ale twój przepis wygląda naprawdę super!
    Zapraszam również na mojego bloga, może Ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz